wydrążony w skale tunel w Alpach

Górskie wędrówki – co kryje w sobie ich magia?

Góry stanowią mój przyziemny raj, są miejscem, w którym oddycham głębiej, mam możliwość zanurzyć się we własne wnętrze i poczuć całym ciałem połączenie z naturą. Są dla mnie aloesem – koją zmysły i dają orzeźwienie. Są również szczyptą magii, która unosi się wokół i otula niespokojne myśli.

Góry są synonimem nadchodzących zmian – często początkowo potulne, ciche, spokojne i lekko uśpione, potrafią zmienić swoje oblicze w kilka minut stając się miejscem szalonym, dzikim, nieprzewidywalnym.

Osobiście fascynują mnie zmiany. Ciekawość świata zwycięża, tym samym następuje wyjście z dobrze mi znanej strefy komfortu. Dzięki temu, już kilkukrotnie przewróciłam swoje życie do góry nogami, nie żałując jednakże żadnej decyzji podjętej w nagłym przypływie emocji.

Życie jest jedną wielką górską wędrówką, w której nie liczy się, gdzie idziesz, ile kilometrów zrobisz, jaka jest pogoda (czasami mimo usilnych starań, zdarzy ci się przemoknąć dogłębnie). Nie liczy się również, czy idziesz sama, czy z grupką przyjaciół, czy masz kondycję, czy ledwo poruszasz nogami… Co tak naprawdę ma największe znaczenie jest fakt, iż pokonujesz swoje granice. Jesteś w stanie zrobić ten kolejny wymagany krok, przybliżyć się do celu, jakim jest przejście przez wydrążony w skale tunel, na końcu którego dostrzeżesz miejsce nigdy wcześniej przez Ciebie nie odkryte.

wydrążony w skale tunel w Alpach

Góry dają siłę, motywację, stanowią naturalną barierę, która początkowo wydaje się niemożliwa do przejścia, jednak wraz z pokonywaniem następnych etapów podróży, przybliża do wejścia na sam szczyt. A stąd widoki są już nieporównywalnie lepsze. Twoja perspektywa odbioru świata ulega zmianie. Wówczas widzisz wyraźniej, nie skupiasz się tylko na jednym punkcie. Jesteś w stanie dostrzec to, co dla Ciebie jest naprawdę ważne.

To, co zwykle objawiało się jak niedoścignione i niemożliwe do spełnienia marzenie, zaczyna nabierać kształtów. W głowie następuje cudowna przemiana. Nic nie daje takiego kopa, jak zdobyta podczas wyprawy wiara w siebie i determinacja do osiągnięcia celu. 

Wędrówki górskie uczą dystansu. Pozwalają pobyć samej ze sobą, bez stymulacji dodatkowymi bodźcami. Są stanem umysłu, który właściwie pokierowany potrafi wznieść na najwyższe szczyty. I nieważne który szlak wybierzesz, czy ten łatwiejszy czy trudniejszy. Istotne jest to, że idziesz, bez względu na okoliczności. Nie poddajesz się i mimo wysiłku docierasz do wybranego miejsca.

Maumtursk Mountain, Irlandia

Przemierzając pasma Sudetów, Alp Szwajcarskich, Tyrolu, czy też dużo niższych irlandzkich wzgórz, dosięga mnie ten sam stan: ukojenia, wiary we własne umiejętności. Góry nie są natarczywe. Nie rywalizują z nikim. Wręcz przeciwnie: zapraszają do swojego świata, chętnie dzielą się pięknem, wyjątkowością, magią. Mając kontakt z naturą oraz wyciszeniem jestem w stanie dostrzec to, co mi w duszy gra. Myśli stają się przyjemne, presja zrobienia czegoś znika. Liczy się tylko czas teraźniejszy, moment, w którym jestem teraz. Upajam się chwilą, staję się jednością z otaczającą przyrodą. Słyszę ptaki, szum wody, słyszę siebie.

Góry stanowią moje źródło medytacji i relaksu. Tutaj oddycham głębiej, serce mimo fizycznego wysiłku bije radośniej. Czuję wolność, wdzięczność, przynależność. Czuję, że mogę dużo więcej niż mi się wydaje. Nie tworzę w sobie żadnych ograniczeń, po prostu daję się porwać magii gór i odkrywam następną cząstkę mnie, stanowiącą brakujący puzzle w układance życia.

Zachód słońca na przełęczy alpejskiej

Wierzę w to, iż wędrówki górskie pomagają odkryć to, kim chcemy być. I nawet jeżeli dopada zmęczenie, chęć dalszej wędrówki mija, pojawiają się myśli: “po co mi to było?”, w momencie dotarcia na szczyt góry wszystko zaczyna wyglądać zupełnie inaczej niż wcześniej. Perspektywa zmienia się diametralnie. Do głosu dochodzi wiara we własne umiejętności. Znika zmęczenie, pojawia się natomiast uczucie dumy i samozadowolenia. Widzisz w całej okazałości nieznany Ci wcześniej teren. W jednej chwili pragniesz poczuć ten stan jeszcze mocniej, wyraźniej, głębiej. Pragniesz wspiąć się na kolejny szczyt, udać się w następną wyprawę wewnątrz siebie. A czym jest ta umiejętność, jak nie czystą magią??

Zapraszam Cię więc gorąco na szlak – daj się ponieść w nieznany teren, nie bój się zmian i własnych ograniczeń. Te istnieją tylko w Twojej głowie. Nie bój się marzyć i odkrywać – nabyte podczas wędrówki doświadczenie zbierze nie raz dorodne plony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.